Komunikat bp. Jerzego Mazura SVD na Niedzielę "Ad Gentes"

Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami

"UCZNIOWIE-MISJONARZE MOCĄ DUCHA ŚWIĘTEGO”

 Umiłowani w Chrystusie Panu Kapłani,

Siostry i Bracia!

 W II niedzielę Wielkiego Postu w Kościele w Polsce przeżywamy Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami. W tym roku obchodzimy go pod hasłem „Uczniowie-misjonarze mocą Ducha Świętego”. Chcemy zwrócić uwagę na fakt, że głównym sprawcą misji jest Duch Święty. Misjonarze i ci, którzy jednoczą się z nimi w dziele misyjnym, są Jego współpracownikami. Duch Święty wzbudza w Kościele powołania misyjne. Otwiera na potrzeby misji serca kapłanów, osób konsekrowanych oraz wiernych świeckich. Dzięki Jego światłu i mocy są oni gotowi wypełnić Chrystusowy mandat misyjny, porzucić rodzinne strony, bliskich i własne wspólnoty, by iść z Ewangelią do ludzi innych kultur, języków, obyczajów, w miejsca odległe i nieznane. Duch Święty pobudza serca tych, którym misjonarze głoszą Ewangelię. Przysposabia je do jej przyjęcia. Dzięki Jego wewnętrznym poruszeniom liczni ludzie odkrywają piękno wiary i przyjmują Chrystusa za swego Pana i Zbawcę.

Duch Święty działa również w tych, którzy nie wyjeżdżając na placówki misyjne, stają u boku misjonarzy z darem modlitwy, cierpienia ofiarowanego w ich intencjach oraz wsparciem materialnym. To On pobudza ochrzczonych i bierzmowanych do wypełnienia powołania misyjnego, płynącego z tych sakramentów.

Konferencja Episkopatu Polski w dn. 22-24 września 2005 r., postanowiła, że ofiary zbierane do puszek w II Niedzielę Wielkiego Postu będą przeznaczone na pomoc misjom poprzez Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Zatem hojnie wesprzyjmy swymi ofiarami 2032 misjonarzy i ich posługę ewangelizacyjną, charytatywną, medyczną i edukacyjną.W ubiegłym roku Dzieło Pomocy „Ad Gentes” sfinansowało ponad 140 dzieł na misjach, dofinansowało budowę 5 studni głębinowych w Afryce oraz szkoły zawodowej dla 250 uczniów w Segerea w Dar es Salaam (Tanzania). W ciągu całego roku Dzieło udziela systematycznej pomocy finansowej misjonarzom z Polski.

Pragnę w imieniu Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, wszystkich misjonarzy i misjonarek oraz własnym podziękować duszpasterzom i wiernym świeckim za zaangażowanie w misyjne dzieło Kościoła. Składam serdeczne „Bóg zapłać” chorym i starszym, którzy  cierpienia i niedostatki, trudy i przykrości życiowe ofiarowują w intencji misjonarzy. Dziękuję wspólnotom parafialnym, licznym grupom misyjnym, zwłaszcza dziecięcym i młodzieżowym za różne działania, które owocują nowymi formami pomocy misjom. Dziękuję za ofiarność, tak dziś jak w ciągu całego roku. Dzięki bowiem Waszej hojności misjonarze prowadzą wiele dzieł miłosierdzia w ubogich krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Oceanii. Wyrażam wdzięczność wszystkim darczyńcom Dzieła Pomocy „Ad Gentes”, którzy wspierają misje wysyłając sms-a na numer 72 032 o treści „Misje” lub poprzez wpłatę na konto Dzieła Pomocy „Ad Gentes”. Jednocześnie proszę, abyście posłuszni natchnieniom Ducha Świętego, nie ustawali w trosce o misje.

 Z serca wszystkim błogosławię: w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

 + Bp Jerzy Mazur SVD

Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji

LIST PASTERSKI  biskupa zielonogórsko-gorzowskiego Tadeusza Lityńskiego na Wielki Post 2018 roku

Drodzy Siostry i Bracia w Chrystusie!

Tegoroczna Środa Popielcowa zbiegła się z Dniem Zakochanych, któremu patronuje święty Walenty. Pojawiły się kolejki w kwiaciarniach i sklepach z upominkami, zapełniły się stoliki w kawiarniach i restauracjach. W naszych domach i w międzyludzkich relacjach choć na chwilę poprawiła się atmosfera. Zakochani, czy niegdyś zaślubieni na różny sposób próbowali w tym dniu wyprzedzać się w miłości. W tym samym czasie nasze świątynie wypełniały się wiernymi, którzy pragnęli przeżyć obrzęd posypania głów popiołem i przyjąć słowo na wielkopostną drogę: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Bez względu na to jak przeżyliśmy minioną środę, w sercu każdego z nas złożone jest pragnienie miłości. Bez względu na to jak intensywnie praktykujemy naszą wiarę otrzymaną na Chrzcie świętym, każdy z nas chce kochać i być kochanym. Jednak to ludzkie dążenie do miłości nie jest łatwe w epoce rozpadu osoby i w czasach wielkiej dynamiki zmian społecznych. W przejmującym tekście Orędzia na Wielki Post 2018 roku papież Franciszek zauważa, że w naszych wspólnotach stygnie miłość i przywołuje słowa z Ewangelii św. Mateusza: „Ponieważ wzmoże się nieprawość, ostygnie miłość wielu” (Mt 24,12). Nieprawość naszych czasów może przerażać: rosnąca ilość rozpadu związków małżeńskich, przeróżne formy uzależnień, kradzieże i rozboje, wyzysk i egoizm, to wszystko sprawia, że człowiek współczesny słabnie na drodze miłości.

Ojciec Święty zaprasza nas, abyśmy w Wielkim Poście odpowiedzieli sobie na dwa pytania: w jaki sposób stygnie w nas miłość? Jakie sygnały wskazują nam, że miłość w nas może wygasnąć? Prawdziwą odpowiedź na te pytania, będącą kołem ratunkowym dla gasnącej miłości, możemy odnaleźć w pobożnej praktyce nabożeństwa Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żalów, czy na Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Naszą miłość może uratować gorliwe uczestnictwo w rekolekcjach wielkopostnych, spowiedź święta, czy uważniejsze i częstsze czytanie Słowa Bożego.  

Zasłuchani w Liturgię Słowa dzisiejszej niedzieli odkrywamy, że Wielki Post jest czasem walki o oczyszczenie splamionego grzechem serca człowieka. To dlatego w pierwszym czytaniu z Księgi Rodzaju, jak i we fragmencie Listu św. Piotra pojawia się temat wody. Liturgia Chrztu świętego przypomina nam, że na początku świata Duch unosił się nad wodami, aby już wtedy woda nabrała mocy uświęcania. Bóg nawet w wodach potopu dał nam obraz odrodzenia, bo ten sam żywioł dał kres występkom. Chrystus ochrzczony przez Jana w wodach Jordanu, został namaszczony Duchem Świętym, a gdy wisiał na krzyżu, z Jego boku wypłynęła krew i woda. Święty Piotr przekonuje nas dzisiaj, że woda chrztu nas ocala. Uwierzmy, że tym ocaleniem są dla nas pozostałe sakramenty, zwłaszcza Pokuta i Eucharystia, które pozwalają nam stoczyć skuteczną walkę ze złem. Ewangelia dzisiejsza przypomina nam, że Jezus jest dla nas wzorem walki z pokusą. Siła podszeptów szatana jest słabsza od uzdrawiającej mocy Jezusa, który woła: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Nie pozostańmy głusi na to wołanie, obmywajmy się z wszelkiej postaci zła mocą Słowa Bożego i sakramentów.

Trudno wyobrazić sobie miłość bez przebaczenia, daremne jest wypatrywanie poranka Zmartwychwstania, jeżeli żyjemy jeszcze w grobach niezgody, niechęci i nienawiści. Święty Jan Paweł II w wielkopostnej nauce wołał: „Przebacz, a zaznasz pokoju”. Zdobądźmy się w okresie czterdziestodniowej pokuty na gest pojednania w małżeństwie, w rodzinie, czy w środowisku pracy. Już dzisiaj zadajmy sobie pytanie: do kogo wyciągnąć rękę do zgody? Pojednanie może być konkretnym gestem ratowania miłości i szukania pokoju serca.

We wspomnianym już Orędziu papież Franciszek napisał, że „Boża Opatrzność daje nam każdego roku Wielki Post, sakramentalny znak naszego nawrócenia, który zapowiada i urzeczywistnia możliwość nawrócenia się do Pana całym sercem i całym życiem”. Jestem przekonany, że wpisane w tegoroczny Wielki Post rozpoczęcie obrad I Synodu Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej jest również dziełem Bożej Opatrzności. Podejmijmy ten wysiłek z takim samym zaangażowaniem, jak rozpoczętą wielkopostną drogę. Aby to dzieło owocnie przeprowadzić postawmy na pierwszym miejscu modlitwę, post i jałmużnę. Jeżeli w takim duchu będziemy przeżywać Synod, wówczas pojawią się pytania najważniejsze, które umocnią wspólnotę naszego Kościoła. Ufam również, że z pomocą Ducha Świętego znajdziemy właściwe odpowiedzi, które poprowadzą nas w przyszłość.

Po ponad dwuletnim przygotowaniu, którego kulminacją był przeprowadzony we wszystkich parafiach cykl pięciu niedziel synodalnych, nasz diecezjalny Synod, odbywający się pod hasłem "Przez wiarę i chrzest do świadectwa", rozpocznie swe właściwe prace. Będą się one toczyć głównie na sesjach plenarnych z udziałem przedstawicieli zarówno duchowieństwa diecezjalnego, osób konsekrowanych jak i wiernych świeckich reprezentujących różne rejony i środowiska duszpasterskie naszej diecezji. Chciałbym jednak, aby debata synodalna docierała również do każdej parafii. Dlatego zachęcam usilnie, aby powołane już Parafialne Zespołu Synodalne nadal kontynuowały swoją pracę wnosząc cenny wkład w dyskusję nad zagadnieniami podejmowanymi przez Synod diecezjalny. Angażując się w to dzieło pamiętajcie, by wszystko rozpoczynać modlitwą. Ufam, że Synod pomoże nam usłyszeć, co Duch Święty mówi dzisiaj do Kościoła Zielonogórsko-Gorzowskiego, wypracować rozwiązania duszpasterskie odpowiadające aktualnym wyzwaniom oraz dokonać rewizji i uzupełnienia prawa diecezjalnego.

Zapraszam delegacje wszystkich parafii, a szczególnie przedstawicieli Parafialnych Zespołów Synodalnych oraz ruchów i stowarzyszeń działających w parafii na uroczystą sesję inauguracyjną Synodu w sobotę 17 marca 2018 r. Poprzedzi ją specjalny warsztat pastoralny dla delegacji parafialnych w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze. Następnie w uroczystej procesji, niosąc relikwie naszych świętych patronów i wzywając ich wstawiennictwa, przejdziemy do kościoła pw. Ducha Świętego, gdzie będziemy sprawować inauguracyjną Mszę św. Bardzo liczę na to, że na tej niezwykle ważnej uroczystości będzie reprezentowana każda parafia naszej diecezji. Niech dzieło Synodu ukaże nam „Ducha, który umacnia miłość” wystawioną na niełatwą próbę naszych czasów. Niech wspólnota Kościoła Diecezjalnego i każda parafia stanie się miejscem odnalezienia nowej siły, by wierzyć, kochać i nie tracić nadziei w trudnościach. „Jeśli przyjrzymy się dzisiejszej rzeczywistości, czasom kryzysu, braku przynależności i obaw, które dotyczą nas i Kościoła, dostrzeżemy, że wszystko to wcale nie leży poza dłońmi Boga, ponieważ to On to zarządził. Jako Kościół często pokazujemy, że w to nie wierzymy i zakładamy, że nasza epoka kulturowa uciekła przed dłońmi Boga, jakby było to możliwe, by Bóg został pokonany w swoim panowaniu przez mechanizmy rynku i rozbicia człowieka. Jeśli mówimy, że On jest Panem historii, wiemy, że nie istnieją takie warunki historyczne, w których On nie mógłby być obecny” (Gilberto Borghi, Wiara w czasach Facebooka).

Nasze życie, nasi bliscy i cała wspólnota Kościoła ukryta jest w rękach Boga. On chce dotykać naszych serc i wspólnot, chce z nami zawrzeć nowe przymierze i poprowadzić drogą miłości.  Niech czas Wielkiego Postu i rozpoczynający się Synod pomoże nam to odkryć.

Święci Bracia Męczennicy Międzyrzeccy, Waszemu wstawiennictwu powierzamy Synod Zielonogórsko-Gorzowskiego Kościoła, by Wasze gorejące pochodnie prowadziły go ku nowym czasom. Niech Bóg, w swoim wielkim miłosierdziu, pochyli się nad naszą słabością i obdarzy łaską nawrócenia, a zebrany na Synodzie Kościół zajaśnieje pięknem Oblubienicy Chrystusa.

O to prosimy wzywając również wstawiennictwa Matki Cierpliwie Słuchającej z Rokitna.


  + Tadeusz Lityński
  Biskup Zielonogórsko-Gorzowski

LIST EPISKOPATU POLSKI NA ROK ŚWIĘTEGO STANISŁAWA KOSTKI

 Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

Rok 2018 jest obchodzony w Kościele w Polsce jako Rok Świętego Stanisława Kostki. Ten młody polski szlachcic podobnie jak Samuel usłyszał Boga, wołającego go po imieniu. I jak Samuel odpowiedział: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha!”(1 Sm 3,9), a następnie z determinacją poszedł pełnić wolę Bożą wbrew wszelkim przeciwnościom. Świętego Stanisława Kostkę pragniemy zaprosić dzisiaj, aby stał się patronem rozpoczętego właśnie nowego roku. O tym wyborze zdecydowała zarówno 450. rocznica jego śmierci, jak i program duszpasterski Kościoła w Polsce. Jeśli mamy w tym roku rozważać osobę i dary Ducha Świętego dane w sakramencie bierzmowania, nie może być lepszego patrona niż ten, który został uzdolniony przez Ducha Świętego do „mężnego wyznawania wiary” w dojrzały i niebanalny sposób.

Ponad to ważnym motywem ogłoszenia roku 2018 Rokiem  Świętego Stanisława Kostki jest także zwołany na październik w Rzymie Synod Biskupów, poświęcony młodzieży i rozeznawaniu powołania. Dobre przygotowanie do tego Synodu jest wspólnym zadaniem dla duszpasterzy, rodziców i wychowawców a także młodzieży, której przez całe stulecia patronował i nadal patronuje św. Stanisława Kostka. W 100. rocznicę odzyskania niepodległości nie zapominajmy również, że już w 1674 roku a więc jeszcze przed kanonizacją bł. Stanisława Kostki, papież Klemens X ogłosił go patronem Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

  1. Dla Boga i ojczyzny

 Święty Stanisław Kostka urodził się w 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu. Jego ojciec był kasztelanem, a krewni zajmowali znaczące stanowiska w Polsce Jagiellonów i Wazów. Wraz z bratem wysłany został do elitarnego kolegium jezuitów w Wiedniu. Stanisław szybko zrozumiał, że nauka jest wstępem do świadomego podejmowania służby Kościołowi i społeczeństwu. Zapisano, że uczył się, „aby podobać się Bogu i ludziom [...], a w przyszłości ojczyźnie i sobie samemu przynieść korzyść”. To pierwsza lekcja, jaką otrzymujemy dzisiaj od św. Stanisława Kostki.

  1. Ad maiora natus sum –Do wyższych rzeczy zostałem stworzony

Drugą lekcją, jaką daje nam od św. Stanisław, jest pobożność. Była to pobożność, która wymagała swoistego męstwa. Mimo iż spotykał się z brakiem zrozumienia, w środowisku kolegów nie wstydził się modlitwy i medytacji.  Powtarzał, że „trzeba więcej podobać się Bogu, niż bratu”. Wychowany w kulturze renesansu, za swoją życiową dewizę obrał wyznanie: „Do wyższych rzeczy zostałem stworzony i dla nich winienem żyć” Ad maiora natus sum. Nie było w tych słowach pychy ani pogardy dla tego, co małe ale świadomość godności człowieka i tęsknota za tym, co święte i doskonałe.

Ucząc się w Wiedniu, Stanisław mieszkał na stancji w domu  należącym do protestanta. Były to czasy szczególnych napięć pomiędzy protestantami a katolikami będące skutkami reformacji. Stanisław z bólem dostrzegał, jak negowana jest prawda o Eucharystii i kult Matki Bożej. Im więcej jednak widział nadużyć, tym bardziej tajemnice te stawały się mu drogie.

Stąd wypływa trzecia lekcja św. Stanisława na dzisiejsze czasy: wezwanie do wiernego trwania przy katolickiej prawdzie życia, nawet wówczas, gdy cały świat wokół próbuje jej zaprzeczyć. Męstwo nie polega na zbrojnej walce czy traktowaniu innych jako nieprzyjaciół, ale na tym, że my sami pozostajemy wierni i pomagamy innym w trwaniu w wierności. Z im większą obojętnością lub nienawiścią spotyka się chrześcijańska miłość i prawda, tym gorliwiej powinniśmy nimi żyć.

  1. Wierność powołaniu

Decyzja Stanisława o wstąpieniu do zakonu jezuitów spotkała się z ostrym sprzeciwem jego rodziców. Uważali, że mają lepszy pomysł na jego życie. Niestety, takie postawy nie należą do rzadkości także i dziś. Stanisław odkrył powołanie i chciał na nie odpowiedzieć za wszelką cenę. Potrafił walczyć o realizację woli Bożej w swoim życiu. Rozumiał, że kiedy musi wybierać między wolą rodziców, presją środowiska a wolą Boga, powinien słuchać Boga. Ten siedemnastoletni chłopak opuścił Wiedeń, przeszedł pieszo ponad 600 km, żeby wreszcie spełnić swoje marzenie i dotrzeć do Dylingi w Bawarii, do przełożonego jezuitów i tam wstąpić do zakonu. Dylinga okazała się dla niego jednak trudnym doświadczeniem. Nikt bowiem nie witał go tam z otwartymi ramionami. Przyjęto go na próbę i posłano go do sprzątania pokoi oraz pomocy w kuchni. Stanisław jednak zwyciężył. Musiał zaimponować starszym braciom swoją determinacją, skoro przełożony napisał o nim: „Spodziewam się po nim rzeczy wielkich”. Kolejna lekcja św. Stanisława jest dla nas wezwaniem do sumiennego wykonywania obowiązków, czyli do tego, co Jezus nazywa „wiernością w rzeczach małych” (por.  Mt 25,21).

  1. Tęsknota za niebem

Ostatnim etapem życia Stanisława był pobyt w Rzymie. Po dotarciu do Wiecznego Miasta był szczęśliwy, choć nadal odbierał od ojca listy pełne gróźb. Śluby zakonne złożył mając 18 lat. Poruszony słowami rekolekcjonisty, że każdy miesiąc bracia winni spędzać tak, jakby to był ostatni miesiąc w ich życiu, Stanisław wyznał, że ma przed sobą tylko jeden miesiąc życia. We wspomnienie św. Wawrzyńca – 10 sierpnia – napisał list do Matki Bożej z prośbą o wyjednanie mu łaski śmierci w święto jej Wniebowzięcia. Jeszcze tego samego dnia zachorował, a 15 sierpnia 1568 r. zmarł. To jeszcze jedna lekcja dla nas: jak tęsknić za niebem i jak żyć tu i teraz, by żyć w wieczności. Rozumiał to doskonale Cyprian Kamil Norwid, gdy wpatrzony w rzymski grób św. Stanisława, pisał:

 „A ty się odważ świętym stanąć Pana

A ty się odważ stanąć jeden sam

Być świętym - to nie zlękły powstać z wschodem

To ogromnym być, przytomnym być! „

(C.K. Norwid: „A ty się odważ”)

  1. „Kostka” znaczy „więcej”

Oto prawdziwe wezwanie na ten rok dla Was, Młodzi Przyjaciele, Rodzice i Wychowawcy: „Kostka” znaczy „więcej!” Żyjąc w XXI wieku nie powtórzymy dokładnie czynów św. Stanisława Kostki. Naszym zadaniem jest raczej zrozumienie ducha tego świętego, który nie dał się zwieść mirażowi wygodnego życia, zabezpieczonego majątkiem rodziców. Miał odwagę przeciwstawić się panującym modom i naciskom grupy. Nie chciał ani imponować, ani uczynić z życia jednej wielkiej rozrywki. Był silną osobowością, miał swoją klasę i styl. Do końca zachował wolność. To nie był młody człowiek, który nie wie, po co żyje, jest znudzony i apatyczny, żądający od innych, a nie dający nic z siebie. Nie pozwalał sobie na eksperymenty w poszukiwaniu szczęścia. Wiedział, że ten świat nie zaspokoi jego tęsknot, że prędzej czy później poczułby się w nim oszukany lub zawiedziony. Wiedział, że charakter - to nie tylko sprawa dziedziczenia cech po przodkach, nie tylko wpływ środowiska, ale rzetelna praca nad sobą. Wiedział też, że stawać się dojrzałym człowiekiem, to podejmować trud rozwoju. Nie był mięczakiem, który mówi: taki już jestem, a zło usprawiedliwia słabością, obwinia innych, oskarża warunki i historię. Był czujnym ogrodnikiem wyrywającym chwasty słabości i grzechu, aby wyrosły piękne kwiaty i owoce. Uwierzył w miłość Boga i całym sobą na nią odpowiedział.

  1. Zaproszenie

Niech przeżywany zatem w tym duchu Rok Świętego Stanisława Kostki stanie się czasem, w którym będziemy od siebie więcej wymagać. Może to być zerwanie z lenistwem duchowym i intelektualnym, zerwanie z nałogiem, zachowanie trzeźwości, modlitwa za nauczyciela lub księdza, adopcja dziecka poczętego albo post w konkretnej intencji. Zapraszamy Was również – na poziomie parafii, duszpasterstw, ruchów, seminariów i zgromadzeń zakonnych – do pogłębiania refleksji na temat życia św. Stanisława i wyzwań stojących przed młodymi katolikami w Polsce.

Bierzcie przykład ze św. Stanisława Kostki, przygotowując się do sakramentu bierzmowania. Apelujcie wraz z nami do ludzi kultury i środków społecznego przekazu, aby przez ciekawe filmy, przedstawienia teatralne, audycje i inne formy przekazu przywracali pamięć o Stanisławie. Pielgrzymujcie do Rostkowa – miejsca jego narodzin i do Przasnysza – miejsca jego chrztu, a także do katedry płockiej z jej pięknym ołtarzem tego świętego oraz grobowcami władców Polski i Mazowsza. Młodzi mobilizujcie waszych rodziców i duszpasterzy, by nie bali się wymagać od was i od siebie „rzeczy większych”.

Z serca Wam błogosławimy na cały rok 2018, który będziemy przeżywać razem z św. Stanisławem Kostką, patronem dzieci i młodzieży.

 Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce obecni na 377. Zebraniu Plenarnym KEP  w Lublinie, w dniu 14 października 2017 r.